Oparzenie

8 listopada 2005

Oparzenie to uraz tkanek spowodowany działaniem wysokiej temperatury (90% oparzeń), płynów żrących (5%) oraz prądu elektrycznego lub wyładowania atmosferycznego (5%).

W zależności od temperatury i czasu jej działania uszkodzenia tkanek wahają się od przemijających zmian zapalnych (zaczerwienienie, obrzęk) aż do nieodwracalnych zmian – martwicy.

Każde oparzenie uszkadza funkcję ochronną skóry. W wyniku oparzenia znacznej powierzchni ciała organizm traci duże ilości płynów tkankowych, soli i białka. Takie rany łatwo ulegają zakażeniu, co może prowadzić do powstania ropni i dużych blizn.

Ciężkość oparzenia oraz rokowanie ustalane jest na podstawie rozmiarów oparzenia, jego lokalizacji oraz wieku ofiary (gorzej rokują dzieci i ludzie starsi).

Ryzyko oparzenia jest największe u 5. letnich dzieci.

Niestety wbrew pozorom, im mniejsza bolesność przy rozległych oparzeniach tym rokowanie jest gorsze.

O rozmiarze oparzenia decyduje powierzchnia i głębokość.

Powierzchnię oparzenia określa „Reguła 9″ Wallacea: powierzchnia ciała oparzonego podzielona jest na pola, które stanowią 9% lub 18% całkowitej powierzchni ciała. U dorosłych: głowa stanowi 9%, przednia i tylnia powierzchnia tułowia po 18%, każda z kończyn górnych po 9%, krocze 1%, każda kończyna dolna po 18%. U dzieci poniżej 5. roku życia głowa stanowi 18%, kończyny górne po 9%, kończyny dolne po 14% i tułów łącznie 36%.

Podział głębokości oparzeń:

  • I stopień. Oparzenie obejmuje tylko naskórek, widzimy rumień i obrzęk skóry, poszkodowany zgłasza ból.
  • II stopień. Uszkodzenie dotyczy naskórka i powierzchownej warstwy skóry właściwej. Skóra jest zaczerwieniona, powstają na niej pęcherze, czucie jest zachowane.
  • III stopień. Martwica całego naskórka i skóry właściwej, może obejmować też tkanki znajdujące się poniżej skóry: skóra jest sucha, biała lub szara, może być ze strupem, brak jest czucia bólu.

Stopnie kliniczne oparzeń:

  • oparzenia zaliczamy do lekkich jeżeli obejmują: I i II stopień poniżej 15% powierzchni ciała lub III stopień poniżej 5%
  • oparzenia zaliczamy do średnich jeśli obejmują I i II stopień od 15% do 30% powierzchni ciała lub III stopień poniżej 10%
  • oparzenia zaliczamy do ciężkich gdy obejmują I i II stopień powyżej 30% powierzchni ciała lub III stopień powyżej 10% lub III stopień dotyczący twarzy, stóp i rąk lub oparzenia dróg oddechowych

Postępowanie:

  1. Odsunięcie poszkodowanego do źródła ciepła.
  2. Ugaszenie odzieży. Przyczepiony do ubrania palący się materiał musi zostać usunięty, podczas gdy przyczepiony do skóry powinien tam pozostać.
  3. Zabezpieczenie drożności dróg oddechowych (należy usunąć oparzonego z pomieszczenia zadymionego)
  4. Natychmiastowe schładzanie zimną wodą oparzonej powierzchni przez kilkanaście minut (zmniejsza to stopień oparzenia, ponieważ zimna woda odbiera oparzonej skórze ciepło, działa przeciwobrzękowo a ponadto uśmierza ból). Należy pamiętać, że woda powinna być czysta i mieć temperaturę ok. 20 st.C. Można zanurzyć poszkodowanego w wannie, na co najmniej 20 minut.
  5. Przy oparzeniach w obrębie jamy ustnej i gardła poszkodowany powinien płukać gardło zimną wodą albo ssać kawałki lodu.
  6. W przypadku oparzeń chemicznych np. kwasem lub zasadą, należy spłukiwać oparzoną powierzchnię strumieniem bieżącej wody przez 15 minut. Jedynie w przypadku ofiar oparzonych wapnem niegaszonym przed zmywaniem oparzonej powierzchni należy najpierw na sucho wytrzeć wapno ze skóry.
  7. Trzeba koniecznie zdjąć obrączki, pierścionki, krawat itp. – ze względu na szybko pojawiający się obrzęk.
  8. W celu uniknięcia zakażenia należy zaopatrzyć ranę jałowym opatrunkiem.
  9. W przypadku stwierdzenia objawów wstrząsu należy ułożyć poszkodowanego w pozycji przeciw wstrząsowej.
  10. Należy przewieźć oparzonego do szpitala.

Czego nie wolno robić:

  • Po oparzeniu nie wolno zrywać ubrania, które przykleiło się do skóry, należy ostrożnie ściągać pozostałą odzież.
  • W przypadku oparzeń o dużej powierzchni, ciało należy schładzać tylko wilgotnymi chustami, nie wolno polewać bieżącą zimną wodą!
  • Nie wolno stosować na świeże oparzenie żadnych maści, kremów lub innych powszechnie stosowanych okładów np. z kwaśnego mleka.
  • Nie wolno neutralizować kwasów zasadami i odwrotnie, jedynym i najlepszym środkiem leczniczym jest woda.

Komentarze: (17) Dodaj swój komentarz »

  1. marek 26 marca 2006


    „Należy pamiętać, że woda powinna być czysta i mieć temperaturę ok. 200C.” heh no ciezko bedzie z ta wodą ;]

  2. dominp 26 marca 2006


    Już poprawione! ;)

  3. Róza 19 kwietnia 2006


    powiina znaleść sie informacja ze nie zawsze można oparzoną osobe zanurzyc w wodzie w wannie, gdyz jezeli oparzenia są głebokie to mozna takiej osobie wyrządzić wielka szkode, nalezy pamietac ze oparzenie III stopnia moze siegnąć nawet narządów, wiec tu całkowicie odpada umieszczenie takiej osoby w wannie, moze jedynie w tym przypadku położyć na tej osobie nasiaknęte zimna wodą przescieradło, ale nic więcej

  4. yamakashi87 14 stycznia 2007


    nie otwierają mi sie zatrucia. Super stronka. Brakuje mi tylko opisów sytuacji. bezpieczenstwa na miejscu ratowania zycia. Przykladow pytan zadawanych poszkodowanym. TO tylko rady a nie wytykanie błędów pozdrawiam !!!

  5. kasia 16 maja 2007


    może to i racja ze( zmniejsza to stopień oparzenia, ponieważ zimna woda odbiera oparzonej skórze ciepło, działa przeciwobrzękowo a ponadto uśmierza ból).
    ale nieradzila bym tak robic poniewaz przez schladzaniu poszkodowanego zimną wodą na oparzoną skure jest ryzykowne i to bardzo poniewarz moze nastąpic szok termiczny moja kolezanka to przezyla ze ja polali zimną wodą na gotującą sie skure i wyleciala przez balkon najlepiej jest polewac oparzone miejsce wodą od letniej do zimnej powoli i stopniowo mam niecale 14lat i sie na takich zeczach swietnie znam!!!!!!!!!!!!!!!!

  6. nightwish 9 stycznia 2008


    Jak mogliście zapomnieć, że na samym początku trzeba przeprowadzić OCENE SYTUACJI, w liceum by was za to zjedli, a przynajmniej byście jedynkę na wstępie dostali ;)

  7. nightwish 11 stycznia 2008


    i ważne jest by po skończeniu pierwszej pomocy zapewnić poszkodowanemu ciepło tj. przykryć go kocem, kurtką itp.(nawet gdy na dworze jest powyżej 20ÂşC poparzonemu jest zimno), zapewnić mu spokój i mówić do niego (rozmawiać o czymkolwiek byle osoba ratowana czuła się bezpiecznie) i ostatnie ważne szczególnie przy oparzeniach powyżej
    II st. – podać poszkodowanemu wodę (w miarę możliwości z solą) ma to na celu uzupełnie elektrolitu w organizmie, a sól dodatkowo zatrzymuje płyny w organizmie.
    UWAGA!!! nie stosować dodatku soli gdy poparzona jest jama ustna i gardło, bo chyba wiadomo czym to sie by mogło skończyć…

  8. Natalcia_07 22 lutego 2008


    Moja pani od biologii poinformowała nas na lekcji że przy poparzeniu NIE NALEZY poszkodowanego schładzać zimną wodą, tylko to miejsce posmarować maściami czy kremami. Dobre nie? Na szczęście jest takie coś jak internet…

  9. avarie 1 marca 2008


    Przy oparzeniach III stopnia nie schładzamy poszkodowanego zbyt długo, ponieważ możemy doprowadzić do hipotermii. Zostaje zaburzona w skórze termoregulacja i organizm dużo szybciej się wychładza.
    Nie bez powodu centra leczenia oparzeń specjalizują się też w leczeniu hipotermii.

  10. schadow21 1 maja 2008


    nie mozna powiedziec ze schładzanie zmniejsza stopien oparzenia. To brednie. Zimna woda schładzamy nie wielkie oparzenia prze 15 do 30 min.
    Ssac kawałki lody przy oparzeniech jamy ustnej??? Co za debli to napisal?? Takie cos tylko poglebi rane. JEEEEEEZUUUUUUUU

  11. Jolka 3 maja 2010


    Kasiu na ortografi za to się nie znasz. Radzę pouczyć się!

  12. Basik 15 czerwca 2010


    A moim zdaniem to co zawarte jest w tej notatce,jest bardzo przydatne i żadnej bredni tam niema.Schładzanie zmniejsza stopień oparzenia „schadow 21″,i nie mów że debil to pisał, bo sam nim jesteś,jeśli zaś nie masz doświadczenia w oparzeniach to nie krytykuj innych bo sam nie jesteś lepszy.W tej notatce są proste i zwięzłe inf.dotyczące oparzeń.
    Moim zdaniem jest to notatka na 6!:)

  13. aneta 27 listopada 2010


    Do Róży
    Wyraźnie napisane jest, co należy robić przy wszystkich stopniach oparzeń. Autor artykułu nie wspomniał o wannie, bo pewnie nie przeszło mu przez myśl, że ktokolwiek mógłby wpaść na taki pomysł. Do wanny z chłodną (nie lodowatą) wodą zwykle wkłada się kogoś z bardzo wysoką temperaturą, kiedy trzeba ją szybko obniżyć.

  14. aneta 27 listopada 2010


    Ludzie! O jakiej hipotermii Wy piszecie??? Jeśli ktoś ma oparzenie III stopnia ręki, czy nogi, to jakim cudem schładzanie uszkodzonych tkanek doprowadzi do hipotermii??? W artykule pisze jak byk, że nie wolno polewać poparzonych miejsc wodą, a jedynie robić okłady z ze zmoczonego materiału. Przede wszystkim z dużymi oparzeniami poszkodowany musi jak najszybciej trafić d szpitala, a nie być schładzany przez długie godziny. Ocena sytuacji, dawanie słonej wody do picia…Zostawcie takie rzeczy ratownikom i nie bawcie się w lekarzy! Radziłabym Wam, żebyście (niektórzy) najpierw nauczyli się ortografii a potem dokładnie przeczytali artykuł. Straszne bzdury piszecie.

  15. marika 11 marca 2011


    ale śmieszna dyskusja. jako studentka ratownictwa medycznego myślę, że mogę się do niektórych wypowiedzi odnieść :) 1. jak nie wiecie czy to bzdury czy nie, radzę zajrzeć do wytycznych BLS, można je w necie znaleźć :) 2. polewanie zimną wodą przy szybkiej reakcji może zmniejszyć stopień oparzenia nawet o 2 stopnie (w skrajnych przypadkach, ale to możliwe). nightwish – żadnej wody z solą nie podajemy (przy III stopniu zazwyczaj dzwoni się po nas, a elektrolity wyrównują ratownicy ;) ), poza tym często gdy jest to niezbędne, to poszkodowany często trafia pod nóż czy coś i wtedy baaardzo źle, że my mu coś podaliśmy :) i fajny pomysł z kostkami lodu. no to chyba tyle i pozdr ;) )

  16. madziia 17 czerwca 2011


    czytam wasze komentarze i z jednej strony macie racje z tym wszystkim. Ja jestem oparzona olejem lecze się dwa tygodnie co efekty sa okropne by je ogladac. Ale czytajac tutaj chcialam sie dowiedziec czy jesli jestem w trakcie leczenia nog a leci mi krew co widze przez opatrunek. To zastanawia mnie czy to jest dobrze czy zle ze tak sie dzieje?

  17. ŁYSY 29 grudnia 2011


    Moja 8 letnia córcia wylała na siebie goracą herbatę. natychmiastowe zdjęcie koszulki skończyło sie na szczęście tylko zdjeciem skóry o pow. około 2 na 3 cm . Natomiast natychmiast wsadziłem ją tak jak stała we wszystkim do wanny i chłodziłem wodą. Przyniosło to rezultaty. Z dużego zaczerwienienia na brzuchu zostala tylko plama najbardziej uszkodzona. W tym czasie zdobyłem środek TERMCOOL i spryskałem miejsca oparzone. Jednak najwiekszą ulgę przynosiło jej pryskanie połączone z dmuchaniem na miejsca bolące….Ponieważ jest to uciążliwe i troche kreci sie w głowie oraz usta wysychają wpadłem na pomysł jak Pomysłowy Dobromir lub nasz rodak Adam Słodowy….W pewnej odległości ustawiłem wentylator a resztę zdrowego ciałka przykryłem szczelnie. Efekt nad wyraz dobry. Córka 30 minut po wypadku spokojnie ogladała telewizję. Od czasu do czasu używałem w/w środka…. Według opisów był to II stopień. Potem wizyta u lekarza. Wiele nerwów i bólu dziecka. A wszystko przez to ,że córka nie słuchała ostrzeżeń dotyczących termosu. Teraz to chyba do końca życia zapamięta .Nikomu nie życzę nawet najmniejszego poparzenia.

Komentarze przez RSS | TrackBack URI

Dodaj komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.