Niebezpieczne budowy
Liczba wypadków śmiertelnych na budowach w ubiegłym roku dramatycznie wzrosła.
Od 2000 do 2004 roku malała liczba wypadków śmiertelnych w budownictwie (139 w 2000 r., 112 w 2001 r., 106 w 2002 r., do 97 ofiar śmiertelnych w 2004 r.). Tymczasem w 2005 r. na budowach zginęło 114 osób; jest to 26 proc. wszystkich ofiar śmiertelnych w wypadkach przy pracy.
Źle wygląda też statystyka dotycząca osób ciężko poszkodowanych w wypadkach na budowach. Kalekami w wyniku takich zdarzeń w 2005 r. zostały 174 osoby. W 2003 r. ciężkich uszkodzeń ciała doznało 162 budowlańców, a w 2004 r. – 181.
Najwięcej, bo aż 40 proc. wypadków zdarza się w firmach zatrudniających do 9 pracowników, 28 proc. – w firmach zatrudniających 50 osób, a najmniej w przedsiębiorstwach, w których pracuje ponad 250 osób (15 proc. wypadków).
Jak wynika z danych PIP najczęstszymi przyczynami wypadków przy robotach budowlanych jest nieodpowiednie zabezpieczenie miejsca pracy: brak barierek, dobrych rusztowań. Wpływ na bezpieczeństwo pracy ma też nieużywanie kasków, lin, jak również brak kwalifikacji i przygotowania pracowników. Rzadziej występują przyczyny techniczne – np. niesprawne maszyny.
40 proc. wypadków w budownictwie to upadki z wysokości; 17 proc. – utrata kontroli nad środkami transportu, zła eksploatacja maszyn, 14 proc. – wypadki spowodowane uderzeniem przez spadające z góry przedmioty, a 4 proc. to porażenia prądem.
Źródło: Rada ds. Bezpieczeństwa Pracy w Budownictwie
