Sennik internetowy t
Sennik internetowy tylko tutaj dowiesz sie prawdziwego znaczenia twojego snu wejdz napewno nie pozalujesz
Sennik internetowy tylko tutaj dowiesz sie prawdziwego znaczenia twojego snu wejdz napewno nie pozalujesz
|
witam, od trzech miesięcy chodze na siłownie i mam problem. Mój prawy biceps jest mniejszy od lewego, choć jest silniejszy. Jakie ćwiczenia powinienem wprowadzić. Różnica jest naprawde duża, przede wszystkim w wyglądzie, choć różnią się tylko 1 cm. Pomóżcie ; :-?Ostatnio przydarzyła mi się niemiła sytuacja, mianowicie podczas treningu bardzo rozbolały mnie okolice mostka... W sumie nie wiem dlaczego, bo wykonywałem ćwiczenie na triceps - francuskie wyciskanie sztangi łamanej do czoła leżąc... W tym dniu ćwiczyłem mięśnie grzbietu oraz triceps -> brzucha już nie dałem rady bo górę wziął ból... Trenuję już 3-eci miesiąc...
Aktualnie nie odczuwam już tego bólu... może jedynie podczas ćwiczeń na klatkę... Czy mam przerwać treningi na jakiś czas i dlaczego mógł u mnie wystąpić ten ból?? Pomóżcie....Korzystając z własnych doświadczeń chciałbym podzielić się (a przedewszystkim przestrzec) z Wami spostrzeżeniami odnośnie palenia tytoniu. Jako przestrogę na początku tematu pragnę napomknąć o uzależnieniu nikotynowym: Nikotynizm to palenie lub żucie tytoniu, także zażywanie tabaki, prowadzące do uzależnienia; stanowi jeden z najszkodliwszych dla zdrowia czynników; w dymie tytoniowym, oprócz nikotyny, znajduje się wiele szkodliwych substancji, jak: tlenek węgla, związki pirydynowe, kreozolowe; nikotynizm prowadzi do trwałych zmian narządów i układów, wywołując rozmaite dolegliwości: nieżyt dróg oddechowych i pokarmowych, podwyższenie ciśnienia krwi, bóle głowy, osłabienie pamięci i wzroku, zapalenie nerwów wzrokowych, niepokój sercowy, bóle dławicowe; stwierdzono związek nikotynizmu z rakiem oskrzeli, płuc i warg; u kobiet ciężarnych nikotynizm jest przyczyną wzrostu liczby poronień i porodów przedwczesnych; w ostatnich latach w wielu krajach (również w Polsce) prowadzi się akcję, która ma na celu ograniczenie tego nałogu. Zacząłem palić w wieku 15 lat. Początkowe dawki były raczej symbolizne, jeden papieros dziennie wystarczał, aby w głowie kręciło się conajmniej przez dziesięć następnych minut. W miarę upływu czau zwiększałem ilość palonych paierosów. Papierosy stawały się moimi największymi wydatkami. Paliłem wszędzie, w domu, w szkole i w miejsach, w których było to zabronione. Najgorsze było to, że lubiłem palić i dawało mi to niemałą satysfakcję. Zaczęły się problemy zdrowotne. Nieopuszczający mnie katar (sienny i nieżyt) częste infekcje jamy ustnej i warg (opryszczki i nadżerki). Okurczenie naczyń krwionośnych (częst drętwienia). Te objawy połączone z nieodpowiednią dietą nie działały pozytywnie na mój organizm (co dało się mocno odczuć, min. częstymi "sensacjami" żołądkowymi). Niezbyt dobre samopoczucie i częściowe niedotlenienie często były przyczyną osłabionej koncentracji podczas nauki. Papierosy były również przyczyną zwiększonego stresu i kołatań serca. Zmniejszenie objętości płuc było poedemszybkich i płykich oddechów, co powodowało, że szybko się męczę. Czułem się jak wrak. Po dwóch latach byłem już nałogowcem, bez papierosa czułem się lepiej, ale chęć zapalenia była zbyt silna by się powstrzymać. Zaliczyłem około pięciu prób rzucenia nałogu, bezskutecznie, towarzystwo palaczy przekszkadało mi w tym aż za nadto. Próbowałem się ogranicza, bezskutecznie. Po pięciu latach akceptacji nałogu postanowiłem zrobić z nim porządek. Pomyślałem sobie: Jeśli nie rzucę, okażę się słaby psychicznie. To ja pobije nałóg, a nie on mnie (oczywiście pomógł mi powrót do treningu body buildingu). Plan był jasny - rzucić definitywnie, tak poprostu. Wybrałem pewnien poniedziałek i poprostu rzuciłem, niepaliłem i nie było to wcale takie trudne, wystarczy o tym nie myśleć i zastępować czynność palenia np łuskaniem słonecznika. Moja waga po 3 tygodniach zwiększyła się o całe 4 kilogramy. Spożywałem pdwójną ilość pożywienia. Po 2 miesiącach jest już dużo lepiej, poprostu odżyłem. Początkowo organizm nie może się "pogodzić" z brakiem nikotyny, co objawia się spadkiem odporności i objawami podobnymi do wyżej opisanych, ale już po 3 miesiącach wraca do homeostazy. Teraz czuję się o przysłowowe niebo lepiej. Nie palę już 4 miesiące. I nikt mi nie powie, że papierosy są mało szkodliwe oraz że kolega ma super przyrosty masy i siły mimo tego, że pali, takie teori to wierutne bzdury nie poparte żadną praktyką. Nie mam zamiaru zajmować stanowiska moralizatorskiego, pragnę jedynie przybliżyć palącym i nie palącym co można zyskać rzucając, a co można stracić paląc. Decyzja należy do Was. Drugim minusem palenia poapierosów (opócz uszczerbku na zdriowiu) są sny nokotynowe (po abstynencji). Często snią mi się stuacje, w których delektuje się paierosem, ale po określonym czasie budzę się i uświadamiam sobie, że nie jestem niewolnikiem nałogu, który mnie zabijał, warto rzucić. Pozdr.Vitam was Nie interesują mnie inne ćwiczenia:brzucha, klatki itp, itd tylko jak, co mam robić, na powiększenie mięśni przedramion?? Czy możliwe jest to bez żadnyh chwemikaliów? ps. mogę sobie załatwić sztangę łamaną.Na temat treningów z partnerem są rożne opinie. Jedni nie wyobrażają sobie treningów bez partnera, inni dla odmiany - zupełnie odwrotnie: nie wyobrażają sobie treningów z partnerem. Jak to właściwie jest ? Życie nas uczy, że w każdym działaniu są zalety i wady. Dowcip polega tylko na tym, aby tych zalet było jak najwięcej. My w poszukiwaniu rozsądnej odpowiedzi na wyżej postawione pytania, poczynimy próbę przedstawienia zarówno argumentów za treningami z pomocą (przy udziale) partnera, jak i argumentów takiemu rozwiązywaniu przeciwnych. Na wstępie chcemy nadmienić, że inna jest rola partnera w treningach wyczynowców, a inna w treningach dla uprawiających kulturystykę rekreacyjnie. "Inność" ta wyraża się bardziej wagą spełnianej przez współćwiczącego roli, niż faktem jego obecności. Na zakończenie tego - być może - "ciut" przydługiego wstępu, chcemy naszych Czytelników zapewnić, że nie zamierzamy nikomu niczego narzucać. Głównie zaś, czy ma trenować z partnerem, czy bez partnera. Przecież najlepiej będzie, jeżeli każdy z ćwiczących do swoich treningów weźmie to, co uzna za, słuszne. Rozpoczynamy od argumentów przychylnych treningom z partnerem. 1/ Bezpieczeństwo Podstawowym zadaniem partnera jest stała gotowość do udzielenia ćwiczącemu pomocy, jeżeli tylko taka potrzeba zaistnieje. Ważna w tym jest wzajemna znajomość wykonywanych ćwiczeń, ich szczególnie trudnych elementów, a także sposobów zapobiegania ewentualnym zagrożeniom. Można powiedzieć, że partnerzy wzajemnie się ubezpieczają. Mając w partnerze zapewnienie udzielenia pomocy, możemy wykonywać trudniejsze, a nawet zupełnie trudne ćwiczenia. Możemy też używać do ćwiczeń większych obciążeń. Jest to szczególnie ważne w ćwiczeniach, przy których zachodzi ryzyko odniesienia kontuzji. Partner jest naszym bezpieczeństwem, naszą ostoją. 2/Zwiększenie intensywności treningów Już sama świadomość, że partner nas ubezpiecza sprawia, iż z większą pewnością podchodzimy do ćwiczeń, zwłaszcza zaś do ćwiczeń trudnych technicznie i niebezpiecznych. Możemy trenować z użyciem dużych ciężarów, a także wykonywać ćwiczenia lub elementy ćwiczeń, w których partner uczestniczy czynnie, np. powtórzenia wymuszone. Obecność partnera ma też zasadniczy wptyw na nasze samopoczucie, a przeto i na nasze potencjalne możliwości. Jeżeli dodamy do tego jeszcze głośny doping i praktyczną pomoc, to sukces treningowy zapewniony. 3/Urozmaicenie treningów To, że trenujemy z partnerem, wcale nie oznacza, że wszystko będzie się układało bezboleśnie. Dotyczy to głównie różnic w preferowanych metodach i technikach treningowych. Może to jednak wyjść nam na dobre, bo przecież sprzeczności prowadzą do rozwoju. Suma doświadczeń dwóch - to już coś. Jeżeli weźmiemy z dwóch programów wszystko to, co jest najlepsze - otrzymamy program doskonały. Zyska na tym wachlarz stosowanych ćwiczeń, możliwość częstych zmian ćwiczeń oraz sposobów ich wykonywania, zmienność bodźców, a przede wszystkim zyskają nasze mięśnie. 4/Doskonalenie techniki treningów Stosowanie prawidłowych technik w wykonywaniu ćwiczeń, gwarantuje otrzymywanie przez mięśnie optymalnych dawek bodźców. Niekiedy nawet małe odstępstwa od obowiązujących zasad mogą sprawiać, że uzyskiwane efekty będą o wiele mniejsze. Niezmiernie trudno jest jednak samemu wyławiać owe odstępstwa, tym trudniej, im większych używamy ciężarów. Partner zaś widzi wszystko. Partner zatem, to "sposób" na prawidłowe treningi - jego oczom nic nie powinno umknąć. A jak powiedział 6-krotny zwycięzca Mr. Olympia Dorian Yates, dobra technika to klucz do sukcesów. 5/Motywacja Każdemu zdarzają się dni lepsze i gorsze. W lepsze - trenuje się nam doskonale, w gorsze - ostatnią rzeczą na jaką mamy ochotę jest trening. Na samą myśl o ćwiczeniach, seriach, powtórzeniach robi się nam niedobrze. W takiej sytuacji świadomość, iż jesteśmy umówieni z partnerem sprawia, że idziemy na trening. A skoro już poszliśmy, to jasne, że trenujemy, i to z reguły z pełnym oddaniem. Tak czynią wszyscy: i wyczynowcy, i ci, którzy trenują tylko rekreacyjnie. Niekiedy samo zdeklarowanie się kogoś, że chętnie trochę poćwiczy sprawia, że tworzy się znakomity duet kulturystyczny. Po prostu jeden motywuje drugiego. Teraz dla odmiany kilka argumentów za trenowaniem bez partnera. 1/Spełnienie oczekiwań Ludzie mają różne charaktery i różne podejście do podjętych zobowiązań. Na pierwszy rzut oka może się nam wydawać, że partner, na którego zdecydowaliśmy się spełni nasze oczekiwania. Tymczasem życie pokazuje, że może być zupełnie inaczej. W takim przypadku wskazane jest jak najszybciej z takiego partnera zrezygnować. 2/Kompromis Każdy ćwiczący planuje swoje treningi na własną miarę. Ma ulubione ćwiczenia i - według niego - najlepsze metody treningowe, od których niechętnie odstępuje. Niestety, trening z partnerem wymaga kompromisów. Nie można nikomu niczego narzucać. Jeżeli nie udaje się nam skonstruować wspólnych założeń treningowych, to lepiej od takiego partnerstwa odstąpić. 3/Spójność celów Jednym z czynników wpływających na efektywny trening jest koncentracja. Aby móc się dobrze skoncentrować, nie może nas nic ani nikt rozpraszać, a tym bardziej partner. Jeżeli nasz partner okaże się osobą nader rozmowną, to możemy mieć problem z koncentracją. Jeżeli na dodatek nie odnoszą skutku nasze apele o ciszę, to czas pomyśleć o zmianie partnera. 4/Regeneracja Duży problem w treningach z partnerem, mogą sprawiać wymogi regeneracyjne organizmów. Gorzej, jeżeli różnice te są znaczne. Dotyczy to zarówno tej małej regeneracji - powiedzmy międzyseryjnej, jak i tej dużej, czyli międzytreningowej. 5/Wnioski Dobierając partnera pamiętajmy, że to duże wzajemne zobowiązanie. To, czego my będziemy oczekiwali od partnera, tego partner ma prawo oczekiwać od nas. Może dochodzić do nieporozumień. Aby zminimalizować ewentualne nieporozumienia, wskazane jest kierowanie się następującymi wskazówkami: 1) zbliżony wiek 2) porównywalna masa i siła mięśni 3) ten sam cel 4) zbliżone możliwości czasowe i staż treningowy 5) duże zdyscyplinowanie wewnętrzne obu partnerów. wybór nalezy do was!! |