Brazylia.com.pl

Brazylia.com.pl egzotyczne podróĹźe wycieczki Brazylia Rio de Janeiro: PORTAL BRAZYLIA.com.pl,

Comments are closed.


Zbierma jak najwiecej informacjio hormonie wzrostu i czyms po cyzm mozna urosnac w zwyz!!! Gram w kosz, i wzrost 184 to zamalo sad.gif( A po za tym mam cos z kregoslupem tzn mam duze wachania wzrostu pomiedzy porankiem a wieczorem, bo rano mam 185,1 dokladnie, a pod wieczor nawet moj wzost osiaga 182,2 cm ;/ Takze nie wiem co mam robic sad.gif(( ? Cwicze na silowni ostroznie od roku(reugularnie 3 raz w tygodniu,staram sie nie nadwyrezac kregosulpa cwiczac), dwa razy w tygodniu basen i juz tak mam od roku(od roku bole i duze wachania wzrostu od wtedy kiedy zaczolem cwiczyc) , a tak naprawde od 18 roku zycia , a teraz mam 21 i waze 80kg(z roku na rok jest coraz gorzej, myslalem ze cwiczac polepsze sprawe a tu wcale nic sie nie poprawia)! Wlasnie wtedy zaczely sie klopoty z kregoslupem, bylem u lekarzy , chodzilem na zabiegi i nic ...hlp sad.gif(Ostatnio ułożyłem sobie plan wytrzymałościowy,Dzisiaj przyszła kolej na uda.Po przedostatniej serii podchodze pod sztange......stoje tak sobie ....i sobie mówie ...kurcze coś jest nie tak............ w głowie mi sie kręci..chyba se odpuszcze ostatnią serie bo jak pie...lne z tą sztangą to nie bedzie miło.Ale troche przeszło I zrobiłem tą serie.Mieliście już tak??
Nie jest to związane z faktem że podczas treningu dużych grup mięśniowych krewgromadząc się np.w udach nie dociera w wystarczającej ilości do mózgu??moim kolejnym problemem jest to ze pracuje po 12 godzin co drugi dzien i w miedzy czasie cwicze. staram sie robic przynajmniej 2,3 dni przerwy miedzy cwiczeniami. z powodu braku czasu i sily po pracy cwicze wszystkie partie miesni w dni treningowe np. we wtorek i piatek badz srode i sobote m.in. klatke piersiowa, brzuch naramienne, biceps, triceps, grzbietu. czy takie rozwiazanie jest dobre? niestety inaczej nie mam jak wiec moze jakas twoja propozycja. jestem w trakcie konstrulowania sobie laweczki wiec cwiczenia ze sztanga beda lepsze bo na razie robie to wszystko na taboretach. co mi doradzisz?Cześć!

Na początku maja tego roku załatwiłem sobie bark/łopatkę ćwicząc bicepsa sztangą prostą w staniu (podchwyt). Rozgrzałem się tak jak zwykle - niczego nie zaniedbałem - tylko najwyraźniej "przegiąłem" z podrzutem sztangi przy końcowych ruchach (żeby sobie pomóc i zrobić jeszcze 2-3 ruchy na maxa) - prawie zawsze tak robię.

Nic mi nie strzeliło, nic mnie nie bolało w trakcie ćwiczenia - ale po ćwiczeniu - gdy już ostygłem - zacząłem czuć kłucie pod lewą łopatką od strony kręgosłupa (JEDNAK BÓL NIE JEST W ŻADEN SPOSÓB ZWIĄZANY Z KRĘGOSŁUPEM!!!! - chcę to od razu podkreślić, żeby uciąć wszelkie pytania z tym związane). Ból minął tak po tygodniu i dlatego potraktowałem go raczej w ramach jakiegoś przykurczu/zakwasu/dyskomfortu - po tygodniu dalej ćwiczyłem bicepsa w opisany wyżej sposób. Powtórzyło się to samo - w trakcie ćwiczenia nic - po ostygnięciu znowu kłucie - z tym, że już bardziej intensywne. Taki intensywniejszy ból znowu minął tak po tygodniu - jednak już bardziej "czujny" na swoje ciało - zauważyłem, że - już mimo braku bólu - odczuwam cały czas pewien dyskomfort - jak np. stoję - czuję, że rozluźniony bark lekko naciska na wspomniane miejsce w łopatce.
Generalnie: tak na "sucho" czuję, że ten dyskomfort/nacisk/ból się powiększa gdy chcę bark "sztucznie" wysunąć tak jak to się z nim dzieje w trakcie ćwiczenia bicepsa w staniu ze sztangą prostą - czyli kiedy jak gdyby głowa/szyja/kręgosłup zostają nieruchomo, a barki zginam do przodu w dół (tak jakby były wyginane przez ramiona obciążone sztangą).

Naturalnie po "drugim razie" całkowicie zaprzestałem ćwiczeń ( eh ;( ) i udałem się do ortopedy (nie-prywatnie). Ortopeda swierdził, że to nic poważnego i że 6tygodni powinno "załatwić sprawę". Powiedział, żeby się smarować FASTUMem (ja i tak już się fastumem smarowałem zanim do niego poszedłem).
Po 6tyg - dalej to samo. Może dyskomfort mniejszy - ale nie odczułem jakiejś wyraźnej poprawy. Poszedłem znowu do ortopetdy - zmusiłem go do zrobienia rentgena (na którym nic nie zobaczył) i stwierdził, że to raczej staw a nie mięsień i zapisał mi rehabilitację. Rehabilitację miałbym na wrzesień (a to był wtedy maj) więc dałem sobie spokój - tym bardziej - że ortopeda mi podpadł bo potraktował mnie bardzo nieprofesjonalnie i niekompetentnie (przychodnia publiczna...).
Zacząłem latać po innych lekarzach żeby się dowiedzieć - co mi na prawdę tam trzasło - i skracając - niczego się nie dowiedziałem. Na tomokomputer/rezonas magnetyczny/cholera wie co jeszcze mnie teraz nie stać - pomyślałem, że prędzej mi pomogą doświadczeni "ćwiczący" niż ortopeda z przychodni.

Dlatego mam pytanie/prośbę do Was - czy ktoś z Was ma pojęcie co się mogło mi stać? Staw/ścięgno/mięsień? Ćwiczenie, które wykonywałem jest dosyć typowe - więc może i kontuzja jest taka. Jak sobie z tym poradzić? Co robić?

Dodam jeszcze tylko, że ćwicząc bicepsa w opisany sposób - pomijajc "podrzuty" - najprawdopodobniej za bardzo pozwoliłem barkom "polecieć" do przodu, w dół i stąd cośtam naderwałem/obciążyłem w lewej łopatce.

Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam,
JanekWItam
Czy jeżeli mam obciążniki o średnicy 30mm to jeżeli zastosuje gryf o średnicy 27mm wszystko będzie dobrze? Nie będzie jakoś skakało przy podnoszeniu?
I czy jeżeli kupiłbym gryf o średnicy 30mm nie byłoby problemów z nakładaniem obciążenia?

Hotel Gdańsk, Hotele Wrocław Zdrowie domy weselne Projektory reklama w internecie cennik ostrobok pozycjonowanie strony Technika serwetkowa, serwetki, papier ryżowy iveco lublin notariusz