Gloria vanum et volubile
Gloria vanum et volubile quiddam est auraque mobilius - sława jest czymś próżnym, ulotnym i jeszcze bardziej niestałym, niż powietrze. Seneka
Gloria vanum et volubile quiddam est auraque mobilius - sława jest czymś próżnym, ulotnym i jeszcze bardziej niestałym, niż powietrze. Seneka
|
czesc ludzie Sluchajcie cwicze pol roku a od dwoch miechow utknalem w wyciskaniu sztangi nad glowe siedzac przy obciazeniu 55 kg i nie moge tego przejsc. Do tego robie wyciskanie nad glowe z przed klatki siedzac, wznoszenie ramion bokiem i w przod z hantlami, podciaganie sztangi do brody w zdloz tulowia, wyciskanie hantli nad glowe w siadzie (rownoczesnie - i tu koncze na 27,5 kg na reke) i unoszenie ramion w bok w opadzie tulowia. Powiedzcie co :? zmienic zeby poszlo do przodu, bo sie sfru struje za niedlugo Nogi ćwiczyłem na maszynach. No i teraz chcąc poprawić ich wyglad (trochę te nózki kuleją) postanowaiłem wreszcie wziąśc się za to podstawowe ćwicznie... No i po niezłej rozgrzewce, podszedłem do sównicy i jadąc samym gryfem zacząłem moją przygodę z przysiadem... ale niestety cos jest chyba nie tak. Tracę równowage w półowe ruchu, pozatym jakoś paskudnie sztywno mi to wychodzi... i generalnie po dwuch seriach sobię odpuściłem i dokończyłem na maszynie. Macie jakies propozycje co mogłbym zrobić zeby poprawić technike. W jakimś temacie czytałem o podkładaniu czegoś pod pięty, mozę by to coś pomogło bo nogfi seme chciały stawac na palcach... A może odpuścic sobię sównice i jechać z normalną sztagą (choć troche obawiam sie ze kiepsko by się to dla mnie skończyło) Wiem ze pytanie trochę nie rzeczowe, ale mioze macie jakiś pomysł?Naciągnąłem mięsień zna ktoś możę jakąś dobrą maść lubi inny środek który może pomóc |