Późnym wieczorem, leżąc w
Późnym wieczorem, leżąc w łóżkach, młode dziewczyny zwierzają się z problemów miłosnych. -Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa!
Późnym wieczorem, leżąc w łóżkach, młode dziewczyny zwierzają się z problemów miłosnych. -Postanowiłam zerwać ze swoim chłopakiem - mówi jedna z nich. - Traktuje mnie jak psa!
|
czy ktos wie jak to wyglada, na czym to polega i na jakie miesnie mozna to robic i co ono wywoluje ?Witam! Pisze w takiej sprawie bo prosze o rade w jaki sposob najlepiej postąpić. Chodzi o to, mam 20 lat, ciagle moja waga wacha sie miedzy 64-67kg przy wzroscie 179cm. Co do diety- probowalem naprawde najlepsze. Niestety w zaden sposob nie moge przytyć. Zaden. Opychalem sie wszystkim, jajkami, ryżem, kurczakami, serwatki, kefiry, mnostwo owoców, doslownie jadlem ile moglem. Jem naprawde ze 2 razy wiecej niz przecietny czlowiek. Jadam 6 razy dziennie. Niestety chcac nie chcac - za zadne chiny nie moge przytyć. Nic a nic. Moj znajomy jada o polowe mniej co ja i tyje 3 razy wiecej. Byc moze to dziedziczne po ojcu bo jest podobnie Nie piszcie o dietach bo naprawde probowalem, potrzebuje jakichs leków... no nie wiem. Jesli ktos zna pomysl, proslibym o odpowiedz, jakies nazwy produktów pomagajacyh w takiej sprawie... Pozdrawiamzwracam się z bardzo poważnym problemem (a już napewno bardzo bolesnym i dokuczliwym)-może ktoś z Was spotkał się już z podobnym przypadkiem??? postanowiłam niedawno powrócić do biegania...nie jakiegoś wyczynowego-ot, trzy razy w tygodniu-30-40 min i to przeplatane marszem w różnym tempie...nie chcę biegać zbyt forsownie, bo mam skłonność do bólu kolan wróciłam (stopniowo) do biegania...i po kilku dniach treningu odezwał się problem, z którym już nie raz walczyłam staram się przed treningiem trochę rozgrzać w domu...ale nie zmenia to faktu że już po paru minutach biegu czuję taki ból nokoło piszczeli, że po prostu ścina mnie z nóg. tego nie da się przeczekać, bo wtedy zaczyna boleć tak, że nie mogę kroku zrobić, a w końcu pozostaje siąść i zagryć zęby, bo już nawet ustać na nogach nie mogę.... co gorsza-jak mi się już raz tak nogi "podrażnią", to zostaje to na długo. teraz nawet spacerując szybciej np. na uczelni, odczuwam ten ból skąd to się bierze i co z tym można zrobić? jakiś czas temu opisywałam ten problem trenerowi lekkiej atletyki-powiedział wtedy, że to objawy zapalenia okostnej...no dobrze, ale co ja mam robić, skoro to nawraca... co ciekawe, kiedy biegałam wcześniej w miejscu, w domu, nie było problemu na dworze staram się begać po trawnikach, ewentualnie asfalcie... na buty-moje kochane Pumy (modelu nie pamiętam)-nie narzekam-super wygodne i fajnie amortyzują z góry dziekuję za odpowiedzi |