Epidemia nadciśnienia
Mieszkańcy polskich miast mają zbyt wysokie ciśnienie krwi, co zagraża ich sercom. Dotyczy to co trzeciego mężczyzny w wieku 30 lat i co drugiego pięćdziesięciolatka. Wśród osób w wieku 60 lat prawdziwa tragedia – tylko jedna na pięć ma ciśnienie w normie. Badania przeprowadzono wśród mieszkańców Łodzi. Okazało się, że aż ponad połowa badanych ma za duże ciśnienie krwi. Źle było też w młodszych rocznikach – nieprawidłowe ciśnienie miało trzydzieści kilka procent dorosłych mężczyzn w wieku do 44 lat.
Badania wykazały, że zachowania prozdrowotne w znikomym stopniu zależą od tego, ile mamy w portfelu, za to w olbrzymim – od tego, co mamy w głowie. Bogaci wcale nie troszczą się lepiej o swoje zdrowie niż mniej zamożni. Niektórzy z tych pierwszych żyją w ciągłym napięciu nerwowym, na dodatek przestają chodzić, bo poruszają się głównie samochodami i windami. A przemęczenie plus brak ruchu to dla serca mieszanka wybuchowa. Innym chorobotwórczym czynnikiem jest stres. Ludzie bierni i sfrustrowani, niezdolni do działania, są bardziej podatni na choroby.
Edukacja jest najlepszą ochroną dla serca. Wraz z nią zwiększa się bowiem u ludzi poczucie, że warto zawczasu dbać o zdrowie.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
