Drogie leki na śmietniku
Leki, często bardzo drogie, pacjenci wyrzucają do kosza. Nie powinno to dziwić, bo dzięki refundacji dostają je za bezcen. Apteki, by zachęcić do zakupów, często zadowalają się kwotą refundowaną, rezygnując z pobierania jakichkolwiek opłat od pacjenta a nawet przyznając mu premie.
Pacjenci kupują leki na zapas z okazji promocji i przed każdą zapowiedzią zmian listy refundacyjnej. Zjawisko to potwierdza NFZ. Rzeczniczka Funduszu twierdzi, że są miesiące, gdy bez wyraźnej przyczyny wydatki na refundację skaczą o ponad 100 milionów, a później nie zmniejszają się. To oznacza, że ludzie robią zapasy – uważa Renata Furman.
Aptekarze mówią, ze pacjenci proszą ich o leki, które przeterminują się dopiero za 2-3 lata, co oznacza, że na najbliższy czas porobili już zapasy, ale nadwyżek nie są w stanie zużyć i najprawdopodobniej wylądują one w koszu.
Do ustawionego u nas kosza trafiają drogie leki, które pacjenci dostają niemal za darmo, ale państwo dopłaca do opakowań – mówi gazecie właściciel jednej z warszawskich aptek, dodając, że to nic innego jak marnowanie publicznych pieniędzy.
Źródło: Rzeczpospolita
