Drgawki

25 listopada 2005


Drgawki to reakcja układu nerwowego spowodowana różnymi czynnikami. Towarzyszą jej zmiany świadomości. Wyróżnia się:

  • drgawki toniczne – długoutrzymujące się naprężenie mięśniowe
  • drgawki kloniczne – skurcze mięśniowe o dużej częstotliwości

Drgawki mogą dotyczyć części ciała lub obejmować całe ciało – drgawki uogólnione. Często są powodem powstania wtórnych urazów: złamań, krwiaków, wstrząśnień mózgu i krwotoków.

Przyczyny:

  • padaczka
  • urazy czaszkowo-mózgowe
  • zaburzenia przemiany materii
  • zatrucia
  • niedotlenienie
  • długotrwały brak snu
  • zespół abstynencji poalkoholowej i polekowej, zespół odstawienia narkotyków
  • wysoka temperatura ciała (u dzieci)

Rozpoznanie:

  • upadek
  • utrata świadomości
  • skurcze
  • ślinotok, może dojść do przegryzienia języka – krew
  • niekontrolowane moczenie się
  • okres braku świadomości lub dezorientacji po ustaniu ataku

Postępowanie:

Sprowadza się do zapewnienia poszkodowanemu warunków ograniczających możliwość dalszych obrażeń:

  1. zabezpieczenie przed upadkiem i urazami
  2. udrożnienie dróg oddechowych, przytrzymywanie głowy
  3. nie zaleca się wkładania w usta poszkodowanego jakichkolwiek przedmiotów
  4. nie zaleca się silnego krępowania ciała poszkodowanego
  5. ułożenie w pozycji bezpiecznej po zakończeniu napadu drgawkowego
  6. kontrola drożności dróg oddechowych i funkcji życiowych
  7. wezwanie pomocy medycznej w przypadku gdy:
    • drgawki trwają dłużej niż 5 minut
    • drgawki powracają
    • w wyniku napadu doszło do urazu
    • poszkodowany nieprzytomny lub splątany powyżej 5 minut po ustaniu napadu

Komentarze: (16) Dodaj swój komentarz »

  1. steker 28 marca 2006


    ja bym się nie do końca zgodził z punktem 3, można by mu włożyć np bandaż by nie przegryzł sobie języka, co wy o tym myślicie??

  2. dominp 28 marca 2006


    Z reguły do przygryzienia języka dochodzi w początkowej fazie drgawek, jeszcze przed przystąpieniem do pomocy. Wkładając zbyt twardy przedmiot można uszkodzić zęby. Trudno jest też kontrolować jego pozycję w jamie ustnej, istnieje więc ryzyko aspiracji i zadławienia. Dlatego właśnie nie zaleca się wkładania do ust poszkodowanego czegokolwiek, nawet bandaża.

  3. Lila 24 listopada 2006


    myślę ze pomysł z wkładaniem bandaży jest kiepski, ponieważ podczas drgawek dochodzi do szczękościsku i kiedy chcemy coś wsadzić między zęby musimy je rozszerzyć co naraża pacjenta na kolejne przegryzanie języka

  4. lena 26 listopada 2006


    no ale poczekaj, wkladasz, jak zdazysz, jak nie zdazysz to nikt nie kaze Ci silowac sie ze szczeka poszkodowanego.

  5. avarie 1 marca 2008


    Absolutnie nie wkładamy nic do ust poszkodowanego. A co jeśli przy próbie włożenia czegoś między zęby poszkodowanego jego szczęki się zacisną z naszymi palcami w środku? Siła wtedy jest ogromna.
    Dobry ratownik to myślący [o bezpieczeństwie zwłaszcza] ratownik.

  6. MaTiUsS 22 kwietnia 2008


    Nie wiem kim jesteście ale w żadnym wypadku nie wkłada sie nic do ust ponieważ możemy przy szczękościsku złamać szczęke a pozatym plotki o przegryzeniu języka to bzdura prz atakach takich jak epilepsja i drkawki język zamoistnie cofa sie ku gardle…

  7. ytnerrot 15 kwietnia 2009


    @MaTiUsS> Nie wiem kim jesteś, ale ja w trakcie napadów padaczkowych wielokrotnie przygryzałem sobie język do krwi. Rzecz polega na tym, że najczęściej przygryzienie następowało z boku języka, kiedy cofając się dostawał się między zęby trzonowe (nie zawsze tracąc przytomność upadasz równo na plecki :)
    Pzdr

  8. basia 23 marca 2010


    najpierw miałam krwotok z nosa i było mi slabo..pozniej miałam takie drgawki całego ciala(zimne ciało) ze nie mogłam tego opanowac wkoncu po 20-30 min preszło…poprosze o pomoc bo nie wiem co mi jest…

  9. Linnya 27 maja 2010


    Od niedawna wprowadzony jest przepis zakazujący wkładania czegokolwiek do ust osoby, u której wystąpiły drgawki :)

  10. Pingwino 19 listopada 2010


    Nic nie mozna wkładać do ust! Bo to i tak nie pomoże a tylko może pogorszyc sprawę. Język w najgorszym przypadku będzie tylko lekko poraniony, nic mu się nie stanie!

  11. xcxcxi 16 grudnia 2010


    Mała uwaga! Zapomnieliście o całkowitym oczyszczeniu miejsca, w którym człowiek dostał drgawek, z rzeczy stanowiących zagrożenia życia lub zdrowia poszkodowanego (np. szkło, kamienie…)!

  12. topiramax 5 marca 2011


    A jeśli mam do dyspozycji wlewkę „relsed” przepisaną tej osobie (napad toniczno-kloniczny) a napad przedłuża się…podać? Czekać na pogotowie nawet 30 min.?

  13. daniel 11 kwietnia 2011


    steker -> człowiek ma w szczękach siłę do 100 kg. Jeśli chcesz podczas rozwiarenia stracić palce to próbuj :)

  14. abi 25 maja 2011


    Fakt, ja wiem z autopsji, że lepiej pogryźć sobie język niż połamać zęby :/ Za pierwszym razem, podczas ataku coś mi wcisnęli i ukruszyła mi się jedynka, tak więc dziękuję za taką pomoc – język się goi. Poza tym miałam taki przyśpieszony kurs pierwszej pomocy, na którym też mówiono, żeby nic nie wkładać.

  15. Mlody 10 lipca 2011


    Post może i jest stary ale można na niego odpowiedzieć dla potomnych:-)
    Teoretycznie można włożyć bandaż ale to nie ma żadnego celu ponieważ może dojść do rozkurczenia mięśni żuchwy i o ponownego skurczu a jeżeli język dostanie się między bandaż a zęby to i tak zostanie uszkodzony. Ponadto jeżeli dochodzi do drgawek to i tak jest bardzo duże prawdopodobieństwo wystąpienia szczękościsku czyli długo trwałego skurczu mięśni żuchwy więc i tak nie uda nam się otworzyć buzi denata :P

  16. Kinga 10 grudnia 2011


    Nic nie mozna takiej osobie wkładać to buzi nigdy!

Komentarze przez RSS | TrackBack URI

Dodaj komentarz

Comment moderation is enabled. Your comment may take some time to appear.